Egzamin praktyczny potwierdzający kwalifikacje zawodowe w specjalizacji MOD.02 „Wykonywanie i renowacja wyrobów kaletniczych” odbywa się w tej samej szkole, w której prowadzony był zawodowy kurs kaletniczy.
W przypadku naszego rocznika na egzamin praktyczny przeznaczono aż trzy dni ze względu na ograniczoną liczbę dostępnych maszyn. Warto zaznaczyć, że egzaminy zawodowe, w przeciwieństwie do kursu, mogą odbywać się w środku tygodnia, co może stanowić utrudnienie dla osób pracujących.
Jest to czwarty artykuł z serii, pierwsze trzy znajdziesz tutaj:
- Zawodowy kurs kaletniczy – jak zdobyć oficjalny tytuł/zawód kaletnika?
- Zawodowy kurs kaletniczy – jak wygląda nauka w szkole kaletniczej? Czy warto się do niej zapisać?
- Egzamin kaletniczy – jak wygląda część teoretyczna?
Forma praktycznego egzaminu kaletniczego
Egzamin praktyczny sprawdza umiejętność wytwarzania prostych wyrobów kaletniczych. Trwa 180 minut i w tym czasie należy wykonać przypisane zadanie.
Na salę egzaminacyjną można było wnieść dowód osobisty, długopis, wodę oraz, za zgodą, własne noże. Obowiązkowe były również fartuszki, czyli odzież ochronna zgodna z zasadami BHP. Po wejściu na salę losowaliśmy stanowisko pracy – stół oraz przypisaną do niego maszynę. Stanowisko było wyposażone we wszystkie niezbędne materiały, narzędzia oraz wzorniki krojenia.
Przed rozpoczęciem egzaminu otrzymaliśmy karty egzaminacyjne z opisem zadania oraz zdjęciami podglądowymi modelu. Na zapoznanie się z treścią zadania przewidziano 10 minut – czas ten nie był wliczany do 180 minut egzaminu właściwego. Po upływie tego czasu następowało rozpoczęcie egzaminu i uruchomienie odliczania.
Aby zaliczyć egzamin praktyczny, należy uzyskać co najmniej 75% możliwych punktów.
Jak oceniany jest egzamin?
Wykonane prace oceniane są według klucza, zależnego od konkretnego zadania. Punktacji podlega nie tylko sam wyrób, ale również przebieg pracy. Komisja egzaminacyjna dysponuje listą elementów podlegających ocenie, przy których zaznacza jedynie T (tak) lub N (nie), a następnie suma punktów decyduje o wyniku. Przykładowe kryteria dotyczące oceny elementów wyrobu mogą brzmieć następująco:
- Krótsze brzegi bodna są równo zawinięte, bodno naszyte na listwy po obu stronach tworząc całość (obwód) w odległości 2 ÷ 4 mm;
- Uchwyt z półkółkiem symetrycznie wszyty pomiędzy listwę a bodno;
- Pasek nośny przynitowany do półkółka tak, że główka nita znajduje się po prawej stronie paska;
- Wyrób jest wykończony: nitki są przeciągnięte i obcięte, wyrób jest wyformowany, na powierzchni od prawej strony brak widocznych śladów kleju.
Przykładowe kryteria dotyczące przebiegu pracy:
- Zdający czynność zawijania brzegów elementów i zaklepywania wykonał młotkiem na stole roboczym;
- Zdający czynności nanoszenia kleju wykonywał pędzlem;
- Zdający wykonał próbę szycia maszynowego na odpadzie;
- Zdający pracował w odzieży ochronnej (fartuch, obuwie zmienne).
Warto wcześniej zapoznać się z wytycznymi dotyczącymi przebiegu pracy – to często najłatwiejsze do zdobycia punkty 😉.
Czy praktyczny egzamin kaletniczy jest trudny?
Jak zwykle – to zależy od poziomu wyjściowego, ale większość osób spokojnie go zdaje 🙂. Dla osób początkujących, które dopiero na kursie zaczynały uczyć się szyć, czasu przeważnie starcza „na styk”, uwzględniając ewentualne błędy i poprawki. Natomiast dla bardziej zaawansowanych uczestników jest go aż nadto. Sama wyrobiłam się z zadaniem na godzinę przed czasem, a potem tylko czyściłam stanowisko pracy, usuwałam klej oraz nitki z wyrobu i – szczerze mówiąc – przeciągałam, jak się dało, żeby jeszcze poobserwować innych przy pracy.
Czy zdałabym taki egzamin z marszu, bez przygotowania na kursie? Myślę, że tak – ale nie byłoby to łatwe. Choć wyrób, który tworzyliśmy, nie był bardzo skomplikowany, to zawierał zarówno wypustki, jak i lamówki – wszystko szyte na maszynach cylindrycznych z założoną półstopką. To operacje, które zdecydowanie warto wcześniej przećwiczyć na podobnym sprzęcie. Do tego dochodziły jeszcze pewne nieścisłości, które zauważyłam podczas egzaminu i zgłosiłam naszej opiekunce. Bez wcześniejszego uczestnictwa w kursie mogłabym mieć spory dylemat, co z tym fantem zrobić. Uczestnictwo w kursie zdecydowanie zwiększyło moją pewność siebie – dzięki niemu sala egzaminacyjna, znajdujące się w niej maszyny, a także sam format egzaminu były mi dobrze znane, co pozwoliło mi przystąpić do niego z większym spokojem.
Jak dokładnie wyglądało nasze zadanie egzaminacyjne, opowiem po ogłoszeniu wyników. A jeśli masz jakieś pytania, śmiało pisz w komentarzu!








Leave a Reply