Przy szyciu torebek i akcesoriów liczba warstw potrafi rozrastać się w zastraszającym tempie. Dlatego tak ważne jest, by dobrze przemyśleć nie tylko to, co szyjemy, ale i w jaki sposób. Nawet jeżeli pracujemy z przygotowanym przez kogoś tutorialem.
Dlaczego to takie ważne?
Każda maszyna inaczej radzi sobie ze zgrubieniami. Niektóre nie mają z nimi problemu, inne potrafią przepuszczać ścieg albo skracać jego długość w newralgicznych miejscach. Do tego pracujemy z różnymi materiałami i wkładami, a to sprawia, że grubość warstw, nawet w tym samym modelu, może się znacząco różnić pomiędzy projektami. No i pozostaje jeszcze aspekt estetyczny. Pozostawione zgrubienia często nie prezentują się zbyt ładnie, więc nawet jeżeli nie są one dla maszyny problemem, nasz projekt może wizualnie zyskać na ich ograniczeniu.
Analiza projektu „na sucho” może dostarczyć nam sporo informacji, zwłaszcza gdy mamy już doświadczenie w szyciu torebek i nieźle rozwiniętą krawiecką wyobraźnię. Nic jednak nie zastąpi próbnego przeszycia danego modelu. To właśnie przy pierwszym odszyciu dokładnie widać, gdzie pojawiają się zgrubienia oraz które z nich rzeczywiście stanowią problem, a które nie mają większego znaczenia.
Sposoby na redukcję grubości warstw w projekcie
Istnieje wiele sposobów na zmniejszenie grubości warstw. Najprostszym z nich jest praca z wkładami usztywniającymi. Lżejszy materiał w połączeniu z odpowiednim wkładem daje nam znacznie więcej możliwości niż szycie projektu z grubego materiału. Wyjątkiem jest tu sytuacja, gdy gruby materiał można dodatkowo ścienić na brzegach – tak jak ma to miejsce np. przy szyciu skóry, wtedy są to zbliżone opcje.
Praca z wkładami nie jest idealnym rozwiązaniem – jest to bardziej pracochłonne podejście, a także bywa ono problematyczne na innych płaszczyznach (np. w kwestii współpracy materiału i wkładu), ale jest to podejście warte rozważenia, zwłaszcza, gdy szyjesz na maszynie wieloczynnościowej.
Spójrz na ten przykład – załóżmy, że szyjemy nerkę Zolę. Przeanalizujmy, co dzieje się na boczkach nerki.

Mamy tu zszyte ze sobą dwie warstwy materiału. Jednak po wywróceniu boczków na prawą stronę, zapasy na szwy złożą się w taki sposób, że w rogach będzie aż 8 warstw – 8 warstw materiału oraz 8 warstw wkładu usztywniającego. To naprawdę sporo!
Co z tym możemy zrobić? Najłatwiej będzie wyciąć wkład usztywniający z problematycznych rejonów. Możemy wyciąć wkład np. z całego, bocznego zapasu na szew. Można też wyciąć go w rogu, uwzględniając miejsce, w którym ułożą się zapasy na szew wewnątrz torebki. Tutaj wiele już zależy od konkretnego przypadku, wykorzystanych materiałów i efektu, jaki chcemy uzyskać.
Różnica między boczkiem z pozostawionym wkładem a tym z wyciętym jest widoczna gołym okiem. Nie tylko zmniejszyła się grubość elementu, ale także uzyskaliśmy w ten sposób zdecydowanie ładniej podkreślone rogi.
Nie wszędzie da się zastosować tę metodę, ale tam, gdzie to możliwe – naprawdę warto poświęcić dodatkową chwilę na taką optymalizację.
Czy nie lepiej jest wyciąć materiał z rogu?
Wycięcie nadmiaru materiału z zapasów na szew jest skutecznym sposobem na redukcję grubości warstw przy szyciu. Jednak każde wycięcie czy nacięcie materiału osłabia go i może prowadzić do problemów – zwłaszcza w torebkach, które podczas noszenia narażone są na spore naprężenia. Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których takie zabiegi są niezbędne i wtedy nie mamy wyboru. Jeśli jednak da się ich uniknąć, tak jak w opisanym wcześniej przypadku, lepiej sięgnąć po inne metody.
Co jeszcze możemy zrobić, by zredukować grubość warstw przy szyciu?
Innymi sposobami na redukcję grubości warstw są:
- Niepodwijanie krawędzi – w niektórych materiałach można pozostawić surowe brzegi lub pomalować je farbą do krawędzi. Ta metoda sprawdza się jednak głównie przy pracy ze skórami i jej substytutami, bardzo rzadko będziemy korzystać z niej przy tkaninach.
- Rozkładanie zapasów na szwy – zapasy rozłożone na boki będą tworzyły mniejsze zgrubienie niż te ułożone na jedną stronę. Zwłaszcza, gdy miejsce z takim szwem będzie dalej doszywane do innego elementu lub podwijane.
- Mijanie się szwów – dobrym sposobem jest też planowanie lub modyfikacja projektu tak, by szwy zszywanych elementów nie nakładały się na siebie, lecz mijały. Wymaga to już jednak podstawowej wiedzy z zakresu tworzenia i modyfikacji wykrojów krawieckich. Natomiast jest to technika, po którą sama bardzo chętnie sięgam.
Analizujesz projekty przed rozpoczęciem pracy? Masz swoje sprawdzone sposoby na zmniejszanie grubości elementów przy szyciu?
















Leave a Reply